Kaseton baru mlecznego Zorza
Świeci sześć liter z siedmiu. Od czternastu lat lokal nazywa się w praktyce ORZA i wszyscy się przyzwyczaili.
Hanna Lewandowska · 3 kwietnia 2026 · 1 min czytania
Kaseton nad wejściem ma dwa metry długości, konstrukcję z kątownika i jedną awarię, której nikt nie naprawia od 2011 roku.
Zgasła litera Z. Świetlówka jest cała, przepalił się starter w oprawie, do której nie ma już dostępu bez zdejmowania całej obudowy. Wycena zdjęcia i ponownego montażu przekracza wartość kasetonu.
W efekcie od czternastu lat lokal nazywa się wieczorem ORZA. Nazwa przyjęła się na tyle, że pojawia się w recenzjach, w umówieniach na obiad i raz — jak głosi legenda personelu — w liście przewozowym od dostawcy.
Kaseton jest z 1974 roku i był modernizowany dwa razy: w 1989 wymieniono szybę z pleksi, w 2003 przemalowano tło z kremowego na białe. Litery są oryginalne.
Zaznacz fragment tekstu, żeby dopisać notatkę
Notatki zostają w tej przeglądarce
Wycena zdjęcia i montażu przekracza wartość kasetonu. Więc wisi.