Neon, którego nigdy nie zapalono
W teczce 44/68 leży kalka z rysunkiem szkła dla kawiarni przy Nowowiejskiej. Kosztorys zatwierdzono. Rurki nigdy nie wygięto.
Marta Wiśniewska · 14 maja 2026 · 1 min czytania
W teczce numer 44/68 leży kalka z rysunkiem szkła. Trzy słowa, kursywa, wysokość liter czterdzieści centymetrów. Pod spodem podpis projektanta i data: marzec 1968.
Kawiarnia przy Nowowiejskiej miała dostać neon w kolorze ciepłej czerwieni. W kosztorysie wyliczono metry bieżące rurki, transformator, uchwyty kotwiące i robociznę gięcia. Wszystko zatwierdzono w kwietniu.
Neon nie powstał. W papierach nie ma ani anulowania, ani poprawionej wersji projektu — po prostu następna teczka dotyczy już innego adresu. Kawiarnia działała do 1981 roku z szyldem malowanym na płótnie.
Rysunek jest jedynym śladem i pokazuje coś, czego nie ma w żadnym zachowanym neonie z tamtych lat. Projektant poprowadził szkło jedną linią, bez przerw, od pierwszej litery do ostatniej. Gięcie takiej rurki zajęłoby dwa dni i jedno pęknięcie unieważniłoby całość.
Być może dlatego nikt się za to nie wziął.
Zaznacz fragment tekstu, żeby dopisać notatkę
Notatki zostają w tej przeglądarce
Projektant poprowadził szkło jedną linią, bez przerw — od pierwszej litery do ostatniej.