Margin Notes← Wszystkie teksty
Wola

Co zostało po szyldach z lat dziewięćdziesiątych

Przez dekadę szyld przestał być projektem, a stał się decyzją właściciela. Kilkanaście z tych decyzji wciąż wisi.

Jakub Zawadzki · 27 lutego 2026 · 1 min czytania

Na marginesie · 0

Do 1989 roku szyld przechodził przez pracownię plastyczną, komisję i wykonawcę. Po 1989 przechodził przez właściciela lokalu i pierwszą firmę z ogłoszenia.

Efekt jest dziś czytelny na Wolskiej i Górczewskiej: banery z pierwszych drukarek wielkoformatowych, litery ze styroduru, obwódki cieni rzucane w programie, który miał tę funkcję domyślnie włączoną.

Łatwo to wyśmiać i przez dwadzieścia lat głównie się wyśmiewało. Warto jednak zauważyć, że część tych szyldów przetrwała dłużej niż firmy, dla których je zrobiono, i dłużej niż projekty, które je zastępowały.

Inwentaryzacja z zeszłego roku znalazła na Woli czternaście szyldów sprzed 2000 roku wciąż na pierwotnym miejscu. Dwa z nich mają nadal działające podświetlenie.

Zaznacz fragment tekstu, żeby dopisać notatkę

Notatki zostają w tej przeglądarce

Czytaj dalej